sobota, 14 lutego 2015

Rozdział 2

Anni'e pov

Usiadłam na kanapie i czekałam na moje córki- mamoo już jesteśmy! - usłyszałam Clarę - a gdzie jest Claudia?-
-rozmawia z Rose i Jakem- - a kim oni są?- zapytałam się Córki - to są nowi przyjaciele Claudii i są bardzo mili to nasi sąsiedzi - uśmiechnęła się - aha rozumiem- odparłam.- Mamo już jestem Clara jest?-
-tak jest, a teraz chodź muszę z tobą porozmawiać-

Claudia pov

Już wiedziałam co się szykuje - Clara idź na chwilę do swojego pokoju- powiedziała mama - dobrze mamo - odparła Clara. -  A teraz księżniczko mi powiedz gdzie byłaś! Dlaczego cholera nie odbierasz telefonu?!-
- nie odbierałam, ponieważ rozładowała mi sie bateria- Mówiłam dość grzecznie, żeby nie denerwować mamy- no dobrze- odpowiedziała mama i sie już trochę uspokoiła - kochanie wiesz, że ta dzielnica nie należy do najbezpieczniejszych prawda?- - no tak..- odpowiedziałam grzecznie mamie - i córeczko chciałabym Ci powiedzieć, żebyś nie wychodziła wieczorem i w nocy z domu dobrze?- gdy mama to powiedziała oburzyłam się - ale mamo dlaczego jutro..... no oh proszę mamo proszę dlaczego?! - krzyknęłam- masz nie wychodzic i już, a teraz już lepiej idź do siebie - podniosła głos. - nara- burknęłam pod nosem - i tak pójdę na tą imprezę- mówiłam sobie w myślach. Poszłam do siebie ubrałam jakieś dresy, bluzę i usiadłam na łóżku z laptopem, weszłam na Facebook'a i Twittera, aż nagle zobaczyłam 2 zaproszenia na fejsie i zaraz na twiterze otworzyłam a tam.. Rose Brown i  Jake Smile ucieszyłam się i zaakceptowałam i nagle mam jedną nową wiadomość - hej :)- napisałał mi Jake - cześć i idziesz na tą imprezę? :D- napisała Rose- hej ;]- odpowiedziałam Jake'owi - no jasne :P- i również Rose. Włączyłam czat grupowy gdzie rozmawialiśmy sobie przez dłuższą chwilkę- ej, a macie skype?- napisałam- tak- odpowiedział Jake - no jasne :)- napisała Rose- to już wam podaje mój user :P. Gdy już wszyscy weszlismy na skypa to bardzo długo gadaliśmy- o matko już druga w nocy !-krzynęłam - o jeju ok ja spadam papa -Rose pomachała ręką na pożegnanie - no cześć- odpowiedzieliśmy zgodnie z Jake'm- no to ja też już idę spotkamy się jutro- powiedziałam do Jake'a- no spoko to może przyjdę po Ciebie rano i pójdziemy razem do szkoły co?-
- okey dobranoc Jake - uśmiechnęłam się- dobranoc- odpowiedział Jake- i się rozłączyłam.Poszłam się umyć i zaraz położyłam się po 5 minutach zasnęłam.
O godzinie 7 obudziła mnie Clara - Wstawaj leniu! Juz jest śniadanie!-krzyczała mała- dobrze dobrze wstaję- wymruczałam.Gdy już trochę się ogarnęłam ubrałam się i zbiegłam na śniadanie, gdy nagle usłyszałam dzwonek do drzwi - o kto to tak wcześnie?- zapytała mama uśmiechając się-to do mnie - powiedziałam mamie. Otworzyłam drzwi i ukazał mi się Jake i Rose- hej - usmiechnęłam się do nich - no cześć- odpowiedzieli zgodnie - poczekajcie chwilkę okey? bo muszę dokończyć kanapkę jak chcecie to wejdźcie - powiedziałam grzecznie - nie, spokojnie poczekamy chwilę - uśmiechnął się Jake. Gdy już zjadłam poszliśmy do szkoły.


____________________________________________________________________________________
|         I jak wam się podoba rozdziała trzeci piszcie komy :)                                                   |
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz